Gojenie ran
Czy przyroda sama potrafi zatrzeć ślady naszej działalności. Tak, ale trwa to latami, a ponadto rozwój środowiska w zniszczonym terenie rzadko kiedy doprowadza do stanu sprzed katastrofy. Najczęściej składowe ekosystemu zmieniają się i to w sposób zaskakujący.





Od połowy XIX wieku rosła hałda odpadów kopalni miedzi zawierająca gigantyczne ilości toksycznych metali: cynku, kadmu i ołowiu.
Kiedy hałdę zamknięto pozostawiono ją własnemu losowi. Po 50 latach rośliny przystosowały się do życia na niej. Są dużo mniejsze i bardziej ukorzenione niż ich krewni ze "zdrowych" łąk czy pól.
Ta lepnica rozdęta ma mniejsze liście i kwiaty, za to jest ich znacznie więcej na płożących się łodygach. Rośliny z zatrutej hałdy dokonały w sobie szereg ewolucyjnych zmian ale przystosowały się do kiedyś nieprzyjaznego dla nich środowiska.



Na Śląsku jest wiele nieużytków pokopalnianych pozostałych po eksploatacji piasku potrzebnego do wypełnienia zamykanych odcinków korytarzy w kopalniach. Powoli następuje na nich sukcesja roślinności.